Jakie oblicze kulturalne miasta kreuje Pani dyrektor MDK i Pan Burmistrz?
Ukazał się nam nowy twór Ostrów w komie. Pominę fakt, że ostrowskiego podatnika ta społeczna inicjatywa (której szczegółów nie znamy) kosztowała już 2.000,00 PLN, a czuję w kościach, że to dopiero początek i pojawią się cykliczne faktury z „tej imprezy”. Bawimy się w dziennikarstwo i tworzenie reportaży telefonem komórkowym kosztem statystycznego mieszkańca Ostrowi – jak dotąd promocję przy okazji wywiadu o Pani Paluchowej i słynnych lodach zrobiła sobie radna Krajewska. Jednak nie ten temat przykuł moją uwagę…
Głos młodych
W kolejnym poście z tej serii pojawił się świetny moim zdaniem temat – krzyk pokolenia Z – głos tutejszej młodzieży, która wrażliwa na to, co dzieje się wokół nich potrafi głośno artykułować problemy lokalnej społeczności. Ostrowski młody raper porusza temat problemu alkoholowego. Mogliśmy już zapoznać się z dwoma postami w tym temacie: https://www.facebook.com/watch/?v=2061915491196773
Michał „Kucu” postanowił działać. Stworzył Inicjatywę Anty-Alko, nagrał utwór i zebrał puste „małpki”. Młodzi mówią „nie” alkoholowi. „ANTY ALKO” to utwór rapera z Ostrowi, Michała Kuczyńskiego (Kucu). Podczas zbierania porzuconych „małpek”, podobnie jak w swoim klipie, spotkał pana Andrzeja, który opowiedział o własnej walce z uzależnieniem.
Najbardziej poruszające są jego słowa: „Jestem alkoholikiem, coś wiem o tym”. To historia, która przypomina, że za problemem uzależnienia zawsze stoi człowiek, którego warto wysłuchać. Sens tej inicjatywy wyjaśnia jednym zdaniem:
„Stworzyłem tę inicjatywę po to, aby historie takie jak ta […] nie musiały zdarzać się więcej”.
Warto posłuchać do końca udostępniony materiał. Nie po to, by oceniać. Po to, by nie odwracać wzroku. Niech zostanie po nim coś więcej niż smutek — uważność na drugiego człowieka. Niech wybrzmią mocne słowa autora: „Jesteśmy narodem je….ch alkoholików”.
Pod postem oznaczono: Miloslawa Skoczek-Sliwinska, Miejski Dom Kultury w Ostrowi Mazowieckiej, Policja Ostrów Mazowiecka, Kino Ostrovia.
Rozdwojenie jaźni
I tu drodzy mieszkańcy naszego pijackiego miasta (nie wzięło się to znikąd, bo goście odwiedzający nas sami nam to mówią: „Ilu u Was na ulicach jest pijaków!”) nasuwa nam się pytanie: Jaki kierunek walki z problemem alkoholowym obiera nasze miasto? Piękne i górnolotne hasła vs. realia i to, co dzieje się w przestrzeni publicznej.
Przyjrzyjmy się wydarzeniom kulturalnym w naszym mieście: Wystawy i wernisaże gdzie w bufecie obok wody i ciasta widzimy kieliszki napełnione pewną cieczą. Po karteczkach, które stoją przy kieliszkach nie mamy wątpliwości. Widzimy w postach udostępnianych na FB zdjęcia z podpisem „alkoholowe” i „bezalkoholowe” przy kieliszkach napełnionych winkiem. Z tym oto winkiem potem jakże uroczo Pani Dyrektor pozuje do zdjęcia i udostępnia je w przestrzeń publiczną w miejskich social mediach (tu nasuwa się również pytanie – czy ta usługa kateringowa była również finansowana z naszych pieniędzy?). Nie jest to przypadkiem, ani wyjątkiem, bo takich zdjęć możemy znaleźć na profilu FB MDK „na pęczki”. Jak miło w kulturalnej atmosferze przy winku podyskutować o sztuce, o dorobku artysty, posłuchać uroczych dzięków jazzu, sfotografować się z „bieżącą śmietanką miasta” i znanym artystą w przestrzeni Jatek z kieliszeczkiem mówiąc „Och” i „Ach” – ale mamy sukces!!! I to: „W jakich pieniądzach, jak Ona to robi”, jak to wspomniał Pan Burmistrz na jednym z wydarzeń w Jatkach. A przecież każda z tych imprez to obciążenie dla budżetu miasta, bo w dzisiejszych czasach nic nie jest za darmo – i pamiętajcie o tym Drodzy Podatnicy. A przecież nasze miasto cały czas walczy z deficytem budżetowym i „problemem alkoholowym”, na który przeznacza środki z funduszy miasta – czyli nas wszystkich.
Impuls – bo tylko tyle potrzeba…
Przyjrzyjmy się takiemu wydarzeniu z perspektywy osoby, która miała lub ma problem z alkoholem.
Przyjmijmy „optymistyczną wersję Pana Andrzeja” z reportażu Kuca Ostrów w Komie, który jest po terapii, walczy z nałogiem, chodzi na spotkania grupy wsparcia, gdzie każą mu unikać sytuacji związanych ze spożywaniem alkoholu; ma zapomnieć o wypadach z kumplami, imprezach, wyjazdach, barach. Nasz Andrzej zainteresował się kulturą, przypomniał sobie filmy Kieślowskiego z „lat młodości” i postanowił iść na wernisaż 3 kolory Kieślowskiego do Jatek, żeby przeżyć coś innego, ubogacić się kulturowo, poznać świat z nieco innej perspektywy – artysty, fotografa – posłuchać mądrego wywiadu, kulturalnych wypowiedzi… ale jak ma się to do stołu, obok którego usiadł, a na nim kieliszki z napisem „alkoholowe”. Andrzej patrzy i już wszystko do niego wraca… Czy Andrzej będzie miał „silną wolę”? Czy jednak ulegnie? Bo przecież to tylko jedna lampka… Przecież mi nie zaszkodzi, wypiję tu tylko jedną i to koniec… No przecież nawet Pani dyrektor MDK wzięła i paraduje z kieliszeczkiem, robią jej nawet zdjęcia… Skoro ona taka światowa kobieta na stanowisku może, to ja też… I ten wieczór dla Andrzeja mimo wcześniejszej wielomiesięcznej abstynencji, starań, trudu może skończyć się wieloma „pustymi małpkami” wyrzuconymi gdzieś w parku… Bo przecież musiałem… To była ta iskra… To było silniejsze ode mnie…
Potem Kucu te puste małpki pozbiera… Potem będzie tylko zawiedziona rodzina, która miała nadzieję, że już będzie dobrze… ale czy o taką wrażliwość nam chodzi? O taką na pokaz? Pod publiczkę. A w swoim gronie robimy po swojemu?
Czy dyrekcja oferująca alkohol ma świadomość, że to, co prezentuje nie godzi i razi w oczy obywateli tego miasta? Czy ma wiedzę, że łamie regulamin miejsca, którym zarządza i które tak ochoczo sobie przysposobiła? Czy obejmując posadę dyrektora zapoznała się z regulaminem miejsca, którym zarządza?
Tak, to bardzo poważne pytanie czy nie dochodzi tu nie tylko do naruszeń regulaminu, ale i prawa, bo regulamin Jatek mówi wyraźnie:
Zakaz spożywania alkoholu został wskazany w regulaminie Galerii Sztuki Jatki w Ostrowi Mazowieckiej w § 3 ust. 4 lit. d:
„W celu zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom Jatek zabrania się:
d. spożywania napojów alkoholowych, środków odurzających, narkotyków”.
Dodatkowo regulamin w § 3 ust. 4 lit. c zabrania:
„wnoszenia na teren obiektu alkoholu, narkotyków, środków odurzających, płynów łatwopalnych, petard, fajerwerków i innych przedmiotów pirotechnicznych”.
Ponadto w § 3 ust. 4 lit. e znajduje się zakaz:
„przebywania w stanie nietrzeźwym i pod wpływem innych środków odurzających”.
Zatem regulamin Jatek nie tylko zakazuje spożywania alkoholu, ale również jego wnoszenia oraz przebywania na terenie obiektu w stanie nietrzeźwym.
Czy w związku z tym Pani Dyrektor, jako osoba łamiąca regulamin instytucji, którą zarządza nie powinna zrezygnować ze swojej funkcji. Pozwala przecież i umożliwia spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Czy zdjęcia z kieliszkiem w ręku nie są promocją „alkoholizowania się”? Jaki przykład daje młodym ludziom goszczącym w tej przestrzeni?
Możemy powiedzieć, że wszystko jest w „dobrym guście” i „ze smakiem”, bo przecież ”warszaffka” tak robi…. Tylko tu mamy naszą Ostrowską rzeczywistość… Prostych ludzi. Z prostymi problemami. Gdzie niejeden młody człowiek ”ucieka z domu” do kół zainteresowań, klubów sportowych, wolontariatu, aby oderwać się od swojego rodzinnego dramatu i pobyć w „ sprzyjającym środowisku”. Zadaję Wam drodzy Państwo pytanie (i jest to pytanie skierowane najbardziej do władz miasta i dyrekcji wszelkich instytucji): Jak młody człowiek ma znaleźć odskocznię od problemu alkoholowego w przestrzeni publicznej, kulturalnej i oświatowej miasta, skoro na każdym kroku promuje się „kieliszeczek”? Pod sklepami z alkoholem nieopodal Ratusza zawsze ta sama banda pijanych kolesiów, którzy robią świetną promocję miejskiego żula. Nie ważne co w nim jest – kieliszek zawsze każdemu kojarzy się z jednym.
Od dni Ostrowi – wielkiego „sukcesu” do tragedii minionego tygodnia
Wielkie tłumy, rozentuzjazmowana młodzież, artysta sypiący wulgaryzmami, muzyka promująca hedonizm, materializm i agresję, brak poszanowania drugiego człowieka, wartości, kobiety, kultu pracy, poświęcenia i oddania jakimkolwiek wartościom. Takiego artystę podsuwa nam włodarz miasta przewidzianego w ofercie Dni Ostowi dla młodych ludzi. Artystę, który w swojej muzyce i teledyskach pokazuje ryzykowne wzorce zachowań, jego utwory zawierają odniesienia do używek, agresji czy nieodpowiedzialnego stylu życia. Czy takiego sukcesu chcemy? Czy takich obywateli naszego miasta i państwa chcemy jako rodzice i dziadkowie wychować? Czy promowanie takich treści może przyczyniać się do takich tragedii, do których doszło bardzo niedaleko nas: Ostrołęka, okolice Wyszkowa? Bądźmy czujni i uważni! Nasza młodzież nam to sama sygnalizuje.
Poddaję pod rozwagę i mam nadzieję, że niektórym z Państwa szerzej otworzą się oczy. A niżej kilka faktów dotyczących problemów zwalczania problemów alkoholowych przez instytucje miejskie. Tu nasuwa się pytanie: Jak można zwalczać i promować zarazem? Wsłuchajmy się w głos młodych. Nie lekceważmy go, aby nasze miasto nie zasłynęło po lokalnej tragedii jak Ostrołęka czy okolice Wyszkowa. Panie Burmistrzu, jeszcze nie jest za późno! To nie tylko małpki, które należy pozbierać, ale odpowiedzialność, którą należy wziąć na własne barki. Tu nie ma drogi na skróty. Łatwiej, szybciej, bezproblemowo już było. Pora zgłębić temat wartości i jakości. Kultury pisanej przez duże „K” i tej pseudo dla tłumów odurzonych ziołem i alko z lokalnych straganów.
A teraz kilka faktów: Problem alkoholowy pozostaje jednym z istotnych wyzwań społecznych w Ostrowi Mazowieckiej. Z badań przeprowadzonych wśród uczniów szkół podstawowych wynika, że 25% uczniów klas VII-VIII miało kontakt z alkoholem przynajmniej raz w życiu, a 3% deklarowało jego spożywanie codziennie lub prawie codziennie. Szczególnie niepokojące jest to, że pierwsze kontakty z alkoholem często odbywają się w gronie rodzinnym, a 26% badanych uważa, że zakup alkoholu przez osoby niepełnoletnie jest łatwy lub bardzo łatwy.
Problemowi alkoholowemu często towarzyszą inne zagrożenia, takie jak uzależnienia od Internetu i gier komputerowych, cyberprzemoc, przemoc rówieśnicza oraz problemy emocjonalne młodzieży nasilone po pandemii COVID-19. Skutkami uzależnień mogą być konflikty rodzinne, wykluczenie społeczne, wzrost przestępczości oraz większe obciążenie systemu ochrony zdrowia i pomocy społecznej.
Miasto prowadzi działania profilaktyczne i pomocowe obejmujące terapię osób uzależnionych, wsparcie psychologiczne i prawne dla rodzin, programy profilaktyczne w szkołach, zajęcia sportowe dla dzieci i młodzieży oraz współpracę z Policją, MOPS i organizacjami społecznymi. Podejmowane są również kontrole sprzedaży alkoholu i działania ograniczające jego dostępność dla nieletnich.
Problem alkoholowy w Ostrowi Mazowieckiej nie ma charakteru masowego, jednak wczesna inicjacja alkoholowa młodzieży oraz postrzegana łatwa dostępność alkoholu wymagają dalszych działań profilaktycznych. Miejskie programy koncentrują się przede wszystkim na ochronie dzieci i młodzieży, wsparciu rodzin oraz ograniczaniu społecznych kosztów uzależnień.
Źródła: Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2022-2025 (BIP Miasta Ostrów Mazowiecka). Uchwały i dokumenty publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Ostrów Mazowiecka.
Czuć powiew zmian
A dla tych, którzy jeszcze nie są na bieżąco: Sejm właśnie przegłosował ustawę wprowadzającą ogólnopolską nocną prohibicję oraz kolejne ograniczenia dotyczące sprzedaży i reklamy alkoholu. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, nocne wyprawy po jeszcze jedno piwko” będą wymagały nie tylko chęci, ale i dobrego planowania. [rmf24.pl], [biznes.pap.pl]. Można więc powiedzieć, że Polska wkracza w nową erę. Erę, w której po godzinie 22:00 mieszkańcy będą musieli częściej zaglądać do lodówki niż do sklepu. Z punktu widzenia lokalnych społeczności jest też pewna nadzieja. Może będzie nieco ciszej pod oknami, mniej nocnych dyskusji o polityce prowadzonych z ławki pod blokiem i mniej spontanicznych koncertów wokalnych wykonywanych po spożyciu. Choć doświadczenie uczy, że kreatywność Polaków bywa większa niż wyobraźnia ustawodawcy. Miejmy też nadzieję, że zgodnie ze statystykami policji z miast, które wprowadziły prohibicję, będzie też mniej interwencji policji, mniej rodzinnych tragedii i mniej cierpienia wielu ludzi związanych z problemem alkoholowym.
Pozostaje oczekiwać na dalsze losy ustawy i mieć nadzieję, że Prezydent RP podpisze nowe przepisy, jeśli uzna je za korzystne dla zdrowia i porządku publicznego. Wtedy przekonamy się, czy nocna prohibicja okaże się rewolucją, czy tylko kolejnym tematem do rozmów przy grillu… oczywiście do godziny 22:00.
Dziękujemy Autorowi (który poprosił o zachowanie anonimowości) za ten ważny i potrzebny tekst. Wszystkim zainteresowanym przypominamy, że na naszej stronie każdy może opublikować swój tekst lub polemikę.
Wszystkie wykorzystane w tekście zdjęcia pochodzą z profili fb Miasta Ostrów Mazowiecka i podległych jednostek.








