Przejdź do treści

Ostrowski Radny bez wykazanej diety w oświadczeniu majątkowym (!!!) za 2024 rok. Dlaczego ?

W oświadczeniu majątkowym za 2024 rok radny Tomasz Koczara wskazuje, że pełni funkcję Przewodniczącego Rady Miasta. Dokumenty tego typu – zgodnie z przepisami – obejmują m.in. dochody z wykonywania mandatu radnego, w tym wysokość przysługujących diet.

Warto zwrócić uwagę, że w części dotyczącej dochodów z mandatu, przewodniczący nie wykazał żadnej kwoty z tego tytułu. Z formalnego punktu widzenia oznacza to, że w oświadczeniu nie pojawiła się informacja o ewentualnych świadczeniach związanych z pełnioną funkcją, ani uzyskanym z tego tytułu dochodzie !

Oświadczenie majątkowe to dokument publiczny, który ma zapewnić przejrzystość finansową osób pełniących funkcje publiczne. Zawiera dane dotyczące m.in. oszczędności, nieruchomości, zobowiązań oraz źródeł dochodów – również tych wynikających z zasiadania w radzie.

W praktyce brak wykazanej diety jest zjawiskiem relatywnie rzadkim. W wielu porównywalnych przypadkach radni deklarują diety jako znaczący składnik swoich rocznych dochodów. Dlatego sposób ujęcia tej pozycji w oświadczeniu przewodniczącego zwraca uwagę – choć sam dokument nie wyjaśnia powodów takiego stanu.

tutaj link do oświadczenia na BIP Ostrów Mazowiecka

http://www.bip.ostrowmaz.pl/public/get_file.php?id=380706

Oraz skriny tego oświadczenia:


Co przemawia za tym, by interpretować to jako przejaw transparentności?

1. Oświadczenie składane jest pod odpowiedzialnością prawną
Brak wpisu oznacza, że – według złożonego dokumentu – radny nie wykazał dochodów z mandatu. Oświadczenia podlegają weryfikacji, co nadaje im wysoki poziom formalnej wiarygodności.

2. Nietypowa sytuacja na tle innych radnych
W większości oświadczeń w analogicznych rubrykach pojawiają się konkretne kwoty diet. Odstępstwo od tej praktyki automatycznie staje się zauważalne – czy ktoś oprócz nas zwrócił na to uwagę? Co z organami kontroli?

3. Zgodność z zasadą przejrzystości finansów publicznych
Dokładne ujęcie danych – nawet jeśli oznacza brak dochodu – może być odbierane jako przejaw konsekwencji w prezentowaniu sytuacji majątkowej.

4. Potencjalny efekt społeczny
W lokalnej polityce informacja o pełnieniu funkcji bez wykazanej diety może wzbudzać zainteresowanie mieszkańców i dyskusję o standardach pełnienia mandatu. A może radny zrzekł się diety, lub w całości przekazał na cele charytatywne?


Co budzi pytania lub wymaga ostrożnej interpretacji?

1. Dokument nie wyjaśnia przyczyn braku diety
Oświadczenie nie wskazuje, czy chodzi o rezygnację, przekazanie diet, inną formę rozliczeń czy np. sytuację organizacyjną taką jak nieobjęcie funkcji przez cały rok.

2. Brak publicznego komunikatu wyjaśniającego
O ile oświadczenie jest dokumentem oficjalnym, o tyle nie ma w przestrzeni publicznej opisu motywacji czy komentarza radnego, który mógłby rozwiać wątpliwości.

3. Teoretyczna możliwość omyłki technicznej
Choć rzadkie, korekty oświadczeń majątkowych się zdarzają. Bez informacji z ratusza trudno jednoznacznie ustalić, czy wpis odzwierciedla stan faktyczny, czy wymaga korekty.

4. Brak danych o okresie pełnienia funkcji
Oświadczenie nie precyzuje, od kiedy do kiedy w danym roku funkcja była pełniona, co może mieć wpływ na zakres przysługujących świadczeń.


Dlaczego ? Pytanie które wymaga odpowiedzi

W oświadczeniu majątkowym za 2024 rok radny Tomasz Koczara wykazał pełnienie funkcji przewodniczącego rady miasta – radnego,  nie wykazując jednocześnie dochodów z tego tytułu. Jest to informacja weryfikowalna i nietypowa na tle innych radnych.

Interpretacje mogą być różne – od świadomej rezygnacji po kwestie formalne – i bez dodatkowego komentarza trudno wskazać jednoznaczny powód takiego zapisu. Faktem pozostaje, że dokument został złożony zgodnie z procedurą, a jego treść rodzi pytania, które mogą stać się przyczynkiem do dalszej publicznej dyskusji o standardach rozliczania i wykazywania diet w samorządzie.

Pytamy także – gdzie są organy kontrolne ?

Jak widać samorząd i jego funkcjonowanie wymagają stałego nadzoru społecznego. Do tego potrzeba dostępu do informacji publicznej, aktualnego, rzetelnego BiP-u i dialogu podpartego prawem, a jak wiemy zostało to nam bezprawnie ograniczone.