Przejdź do treści

Wskazany palcem. Gdy obywatel zgłasza nieprawidłowości, a staje się celem władzy …

Lokalna władza lubi powtarzać, że działa „z nadania i dla mieszkańców”. Problem zaczyna się wtedy, gdy obywatel rzeczywiście korzysta ze swoich praw, a w odpowiedzi spotyka go publiczne napiętnowanie, presja i próba przerzucenia na niego obowiązków organu. Zdarzenie z ostatniej sesji rady pokazuje mechanizm dobrze znany: zamiast państwa prawa – demonstracja siły władzy wobec jednostki.

Ujawnienie podczas obrad wizerunku wnioskodawcy poprzez publiczne (w tym transmitowane online i rejestrowane) wskazanie konkretnej osoby na sali jest nie tylko „nieładnym” zachowaniem, ale przede wszystkim naruszeniem przepisów RODO oraz elementarnych zasad ochrony tajemnicy korespondencji urzędowej. Przewodniczący rady nie miał żadnych podstaw prawnych, by identyfikować wnioskodawcę w trakcie posiedzenia transmitowanego online. Takie działanie należy jednoznacznie kwalifikować jako bezprawne przetwarzanie danych osobowych – wizerunku osoby. W demokratycznym państwie prawa obywatel nie powinien obawiać się, że skorzystanie z ustawowego uprawnienia zakończy się publicznym „wskazaniem palcem” – to TEN.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, co wydarzyło się później. Zamiast realizować ustawowy obowiązek ustalenia stanu faktycznego, przewodniczący próbował przerzucić ten ciężar na obywatela, żądając od wnioskodawcy dodatkowych „dowodów” dotyczących miejsca zamieszkania radnych. Jest to działanie całkowicie bezzasadne prawnie, sprzeczne zarówno z Kodeksem wyborczym, jak i z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych. Do tego w pismach od Wojewody jest podane KTO MA CO ZROBIĆ – to nie mieszkaniec miasta ma prowadzić postępowanie dowodowe, lecz organ gminy, który dysponuje ku temu instrumentami prawnymi i administracyjnymi.

Takie postępowanie obnaża nie tylko naruszenie prawa, ale również brak elementarnego zrozumienia kompetencji i obowiązków przewodniczącego rady. Zamiast rzetelnie procedować sprawę potencjalnego wygaśnięcia mandatu, łatwiej było uderzyć w wnioskodawcę, próbować zdyskredytować go w oczach opinii publicznej zarzucając nie przedstawienie  dowodów i zażądać od niego wykonania pracy, do której powołany jest organ samorządu. To klasyczny przykład odwracania ról: władza unika odpowiedzialności, a obywatel ma „udowodnić”, że miał prawo zgłosić. Do tego publiczny ostracyzm – to on !

W takiej sytuacji wnioskodawca ma pełne podstawy, by rozważyć skorzystanie z przysługujących mu środków prawnych, w tym złożenie skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz podjęcie dalszych kroków prawnych związanych z naruszeniem jego praw.

Sesja z dnia 17 grudnia 2025 r. nie była bowiem pokazem transparentności i legalizmu, lecz przykładem lekceważenia prawa, oraz obywatela, a na to w samorządzie nie powinno być miejsca. Obywatel zgłosił zastrzeżenia wobec 3 radnych, żądając jednocześnie egzekwowania przepisów prawa. Co go za to spotkało ? Co go jeszcze  spotka?

My ze swojej strony deklarujemy zawsze pełne wsparcie dla każdego Obywatela, który korzysta ze swoich Konstytucyjnych i Ustawowych praw i patrzy władzy na ręce. Nasze serwery są do Waszej dyspozycji.