Przejdź do treści

XIX sesja Rady Miasta – podsumowanie

Dzisiejsza sesja była bardzo długa i obfitowała w ciekawe wydarzenia.

Jak zawsze zapraszamy do przeczytania naszego podsumowania najważniejszych wydarzeń.

Wniosek o zmiany porządku obrad

Sesja rozpoczęła się od zgłoszenia przez radnego Pawła Pecurę wniosku o dodanie do porządku obrad punktu dotyczącego ewentualnego wygaszenia mandatów radnych Anny Krajewskiej, Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej i Romana Betlejewskiego.

Jak mogliśmy usłyszeć w oświadczeniu radnego Wojewoda zajął już stanowisko w tej sprawie wskazując jednoznacznie, że to Rada Miasta musi dokonać oceny stanu faktycznego w tym zakresie i podjąć decyzję.

Głos zabrał Przewodniczący stwierdzając, że radni DO JUTRA muszą ustosunkować się do sprawy… sam stwierdzając, że CELOWO wybrał taki termin, żeby na tej sesji NIE BYŁO W TYM ZAKRESIE DYSKUSJI. To tym bardziej, że Wojewoda dał Radzie Miasta czas do 26.12 (sic!) na zajęcie stanowiska w tej sprawie!

Co zrobiła KOalicja? Oczywiście wniosek UWALIŁA.

Radnych Krych złożył też wniosek o zdjęcie z porządku obrad części sprawozdań znajdujących się pod koniec gdyż zachodzi obawa, że obrady będą długie… co jednak nie spotkało się z akceptacją Rady.

Zmiany budżetu na rok 2025

Dyskusja w tym punkcie była ożywiona, bo radny Krzysztof Laska celnie zwrócił uwagę, że przedstawiony projekt zmian zakłada prawie 1 milion złotych różnicy pomiędzy przychodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi.

Podobnie jak w przypadku budżetu Gminy i Miasta Brok na 2026, który omawiałem w TEKŚCIE taka sytuacja (czyli deficytu operacyjnego, tj. nadwyżki wydatków bieżących nad dochodami bieżącymi) jest możliwa jeśli zostają spełnione odpowiednie ustawowe wymogi… które Miasto JESZCZE spełnia.

Uchwała została przyjęcie 14 głosami ZA, 6 radnych wstrzymało się.

Budżet na rok 2026

Burmistrz Miasta Hubert Betlejewski przedstawiając założenia budżetu mówił oczywiście jak to pięknie wygląda. Nie zapomniał też wrzucić kilku słów o szkole muzycznej (ile można, Panie Burmistrzu!, naprawdę krzywdzi Pan uczniów i kadrę tej szkoły!). Wspomniał też, że już ponad 6 milionów złotych kosztuje na spłata zadłużenia (kapitał plus odsetki!). Kolosalny koszt, a kolejny zaproponowany budżet to 12,4 miliona nowego kredytu! Ile będziemy płacić w latach kolejnych?

Burmistrz powiedział, że decyzja o budowie nowej szkoły i szkoły muzycznej dodały 2,5 miliona do wydatków bieżących. Czy takie stwierdzenie jest uczciwe w sytuacji, gdy dzieci przeniosły się z innych budynków?

W kwestii żłobka trzeba się z Burmistrzem zgodzić (co liczę, że zauważy). Jego lokalizacja w nowym budynku będzie tańsza niż budowa nowego żłobka.

Zadziwiające jest dla mnie wrzucenie za listę projektów budowy miejsc parkingowych i drogi na ul. Kolarskiej. Proszę zobaczyć, że wystarczyło, że powiedział o tym podczas którejś sesji radny Łukasz Chojnowski… Podobnie jest z „parkiem dla piesków”, o którym wspomniała Wiceprzewodnicząca RM Anna Krajewska. Powiedzieli i mają! No cóż za sprawczość!

Obsługa prawna – „olbrzymie koszty” – cytując Burmistrza. Ciekawe ile? Kolejny milion, jak w roku bieżącym? Tu tylko dodam, że (w mojej ocenie) „bitwa z PKP” w sprawie „nasycalni” DONIKĄD nas nie zaprowadzi. Nie w dającej się przewidzieć przyszłości. Ale oczywiście chętnie dowiemy się o sprawie więcej.

Rytualnie już Burmistrz mówił o „dużych kosztach bieżących”, ale też pojawiło się nowe sformułowanie – „z każdej złotówki zrobimy pięć”. No cóż, po słowach „oglądamy każdą złotówkę dwa razy” mamy nowe ZAKLĘCIE 😉

3,35 mln to tylko kapitał – to pozycja spłat kredytów z budżetu. Odsetki są w wydatkach bieżących? Gdzie, ile? Drugie tyle? Jeśli Burmistrz mówi o ponad 6 milionach. Wystąpimy do UM z wnioskiem o podanie do informacji publicznej harmonogramów płatności wszystkich kredytów, które ma do spłaty Miasto. I zapytamy, czy Burmistrz Hubert Betelejewski od objęcia urzędu podpisał jakieś aneksy do umów kredytowych przesuwających płatności rat kredytów na późniejsze lata (po końcu swojej kadencji). Mieszkańcy muszą wiedzieć jakie działania w zakresie finansów Miasta podejmuje Burmistrz. Liczymy na odpowiedź.

Jeśli Skarbnik mówi, że „gdzieś działalność bieżącą trzeba ograniczyć” to pytanie GDZIE? I CO JUŻ W TEJ SPRAWIE ZROBIONO?

Odpowiedź na to pytanie jest dramatycznie prosta – NIE ZROBIONO NIC!

Radny Krzysztof Laska słusznie zwrócił uwagę, że cały program (który ja pozwalam sobie nazywać „Pomnikiem kadencji Huberta Betlejewskiego„) „Tworzymy przestrzeń dla klimatu” (czyli tereny wokół Ratusza, parki „kieszonkowe” i zbiorniki retencyjne) nie zawiera inwestycji NIEZBĘDNYCH dla Miasta i Mieszkańców. I po raz kolejny zwrócił uwagę, że ZA SŁOWAMI BURMISTRZA NIE IDĄ CZYNY!

Zastanawiam się o jakiej „zmianie wizerunku centrum Miasta” mówił Burmistrz skoro dalej pozostanie nam SDH i waląca się Ratuszowa? O innych budynkach nie wspominając (choć zrobiłem to kiedyś w TYM miejscu pisząc o „teorii wybitych szyb”). Ale słowa o „partnerstwie publiczno-prywatnym” jako pomyśle na oba budynki są o tyle niebezpieczne, bo widać że planuje się de facto oddanie tych budynków prywatnym inwestorom w zamian za jakiś udział w tym, co na tych gruntach zrobią. Czyli Miasto i Mieszkańcy zapłacili za oba budynki, teraz Burmistrz to odda i ktoś będzie czerpał z tego zyski.

Dyskusja nad budżetem była bardzo długa, brzydka, upolityczniona i smutno było na to patrzeć. Smutno dlatego, że widać, że obecna rada nie ma szans ze sobą współpracować dla dobra Mieszkańców i Miasta. Potrafią się wyłącznie kłócić i przerzucać odpowiedzialnością za to, co i kto przez ile lat zrobił lub nie. Tragiczne wręcz jest to, że przoduje w tym Burmistrz Miasta. Zapowiedź ujawnienia na początku roku jakiś porażających (jak rozumiem) dokumentów dotyczących zaniedbań dotyczących gruntów po nasycalni jest dowodem tego, że w połowie kadencji Burmistrz potrzebuje politycznego paliwa do walki z poprzednikami i rozliczeń! Nie ma w tym ani trochę troski o dobro wspólne, budowanie zaufanie obywatela do władzy czy normalnej kultury.

Tu tylko odniosę się krótko do wywołanego w debacie p. Jana Pskiet i jego wypowiedzi dotyczącej jakiegoś KPOŚK-u. Zdaje się mamy do czynienia z sytuacją analogiczną do uchwalania „studium”, o którym pisaliśmy w tekście poniżej. Zdaje się też, że p. Jan to nie od dziś jest pracownikiem UM. Pytanie czy kiedy było trzeba dokonać zgłoszenia do owego systemu to nie było chętnego w UM żeby zwrócił na to uwagę? Nie wiedziano, że należy to zrobić? Nikt nie POMYŚLAŁ, że trzeba? Może na to pytanie by nam pan Pskiet odpowiedział? Jest w końcu p.o. Kierownika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.

Uchwała budżetowa została przyjęta 12 głosami ZA, 5 radnych było PRZECIW, 3 się wstrzymało, jeden radny (to trzeba powiedzieć, radna Klaudia Wilczyńska) nie brał udziału w głosowaniu… a dyskusja nad budżetem trwała 4,5 godziny!

Wielka szkoda, że…

…w punkcie 6 nie usłyszeliśmy NIC odnośnie uchwalenia Planu ogólnego, o której sprawie pisaliśmy TU i TU… a konieczność takiej informacji sygnalizowałem w zapowiedzi tej sesji.

Dalej poszło już gładko…

Burmistrz jak zawsze wypowiada formułkę o tym, że „sprawa była dyskutowana na komisjach” (których się nie nagrywa i nie archiwizuje dla Mieszkańców)… w tej sytuacji prosi o głosowanie. Tak poszła „praca” Rady nad punktami 6, 7, 8, 9, 10. Całość zajęła naszym radnym 6 minut.

Na chwilę zatrzymaliśmy się przy punkcie 11, czyli petycji dot. ul. Sikorskie i ul. Taczanowskiego. Tu przynajmniej przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Sebastian Pęksa musiał przeczytać stanowisko komisji… ale i tak obie petycje odrzucono. Ktoś jest zdziwiony?

Oświadczenia majątkowe

Cieszymy się, że w punkcie 17 powiedziano trochę więcej o dużej liczbie nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych. Jak widać błędów jest dużo i są one znaczne. A jeśli ktoś złożył oświadczenie po terminie to też ludzie powinni o tym wiedzieć… a potem taką osobę rozliczyć przy następnych wyborach.


Jaka to była sesja?

Długa, momentami brzydka, to bardziej przypominało kłótnię na ulicy niż debatę organu Miasta. Bardzo ciężko się tego słuchało. Rozmowy były mocno naładowane emocjami… choć momentami można było mieć wrażenie, że uczestniczymy w spektaklu na potrzeby publiki (którą w tym przypadku jesteśmy MY, SUWEREN, WYBORCY).

Wszystkie podjęte dziś uchwały i wyniki głosować znajdziecie klikając ten LINK. Zachęcamy do zobaczenia jak kto głosował.

Na koniec trzeba napisać o… skandalicznym pokazie arogancji w wykonaniu p.o. dyr. MDK. Naprawdę polecam każdemu tą część dzisiejszej debaty (TU od 3 godziny nagrania znajdziecie prawdziwy pokaz „kultury wysokiej”). A Pani p.o. dyrektor możemy tylko powiedzieć – to MY, Mieszkańcy, Panią zatrudniamy, to MY Pani płacimy i MY mamy prawo zadawać Pani pytania. Szkoda, że nie usłyszeliśmy nic o zatrudnieniu z-cy p.o. dyr. i jego oświadczeniu majątkowym… 😉 ale co się odwlecze…

1 komentarz do “XIX sesja Rady Miasta – podsumowanie”

  1. Obejrzałam wystąpienie pani dyrektor MDK. Zgadzam się z autorem artykułu. Dla mnie to też był pokaz buty i arogancji. Jej protekcjonalny ton w stosunku do radnego Pecury i pretensje, że zajmuje czas pracownikom, którzy muszą odpowiadać na jego pytania, bardzo mi się nie podobał. Pani dyrektor zapomina jednak o ważnej rzeczy. Radnego wybrali mieszkańcy a ją jednoosobowo burmistrz.

Możliwość komentowania została wyłączona.