Przejdź do treści

Zapowiedź XXII sesji Rady Miasta – odpowiedź do WSA

Na dzień 18 marca br. na godzinę 14:00 zwołano XXII sesję Rady Miasta Ostrów Mazowiecka.

Oto co znajdziemy w porządku obrad.

Znajdziecie go też TUTAJ. Jest tam też projekt uchwały.

Sprawa dotyczy skargi do WSA, o której napisaliśmy wczoraj.

Co zawiera odpowiedź na skargę?

Jak nietrudno się domyślić Rada Miasta odpowiada, że WSA powinien skargę odrzucić.

W projekcie odpowiedzi czytamy:

„W odpowiedzi na skargę Rada Miasta Ostrów Mazowiecka wnosi o:

  1. odrzucenie skargi z uwagi na brak interesu prawnego skarżącego na podstawie 58 §1 pkt 5a p.p.s.a.

    Ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd dopuszczalności skargi:
  2. o oddalenie skargi jako bezzasadnej.

Dalej znajdziemy uzasadnienie, którego treść zacytujemy w całości. (Wszelkie wytłuszczenia pochodzą od autora).


„Skarga wniesiona przez radnego Rady Miasta Ostrów Mazowiecka Pawła Pecurę na uchwały Rady Miasta Ostrów Mazowiecka z dnia 18 lutego 2026 r. dotyczące odmowy stwierdzenia wygaśnięcia mandatów radnych Romana Betlejewskiego, Anny Krajewskiej oraz Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej jest niedopuszczalna z uwagi na brak interesu prawnego skarżącego, a nadto – nawet w przypadku uznania jej dopuszczalności – pozostaje całkowicie bezzasadna.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że skarżący nie wykazał istnienia interesu prawnego w rozumieniu art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. Zaskarżone uchwały mają charakter indywidualny i personalny, gdyż dotyczą wyłącznie statusu prawnego konkretnych radnych w zakresie ewentualnej utraty prawa wybieralności. Uchwały te rozstrzygają wyłącznie o sytuacji prawnej radnych Romana Betlejewskiego, Anny Krajewskiej oraz Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej i nie odnoszą się do praw ani obowiązków skarżącego. Nie wpływają one w żaden sposób na wykonywanie przez niego mandatu radnego, nie ograniczają jego uprawnień ani nie kształtują jego sytuacji prawnej w jakimkolwiek zakresie. W tej sytuacji skarżący nie może skutecznie powoływać się na naruszenie własnego interesu prawnego. Podnoszone przez niego argumenty dotyczące potrzeby zapewnienia prawidłowego funkcjonowania organów gminy lub troski o legalność działań rady mają charakter wyłącznie interesu faktycznego lub publicznego i jako takie nie stanowią podstawy legitymacji skargowej w postępowaniu sądowoadministracyjnym.

Skarżący powołuje się również na działanie w imieniu mieszkańców, jednak również ten argument nie może prowadzić do uznania istnienia interesu prawnego w niniejszej sprawie. Mandat radnego nie stanowi indywidualnego prawa mieszkańców gminy w rozumieniu art. 101 ustawy o samorządzie gminnym. Mandat ten wynika z wyborów powszechnych i ma charakter publicznoprawny. Mieszkańcy nie posiadają zatem indywidualnego uprawnienia do żądania stwierdzenia wygaśnięcia mandatu konkretnego radnego, a tym samym nie mogą skutecznie powoływać się na naruszenie własnego interesu prawnego w związku z odmową podjęcia takiej decyzji przez radę gminy. Skoro zaś sami mieszkańcy nie posiadają interesu prawnego w tym zakresie, skarżący nie może skutecznie powoływać się na ich reprezentowanie. Na marginesie należy również wskazać, że osoby wskazane w skardze jako reprezentowani mieszkańcy są jednocześnie radnymi Rady Miasta Ostrów Mazowiecka, którzy uczestniczyli w sesji Rady Miasta, podczas której podejmowane były zaskarżone uchwały. Radni ci brali udział w procedowaniu nad projektami uchwał, a także w głosowaniu nad ich przyjęciem. Szczególnie istotnym jest, że w przypadku uchwały dotyczącej odmowy stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej część radnych wskazanych w skardze jako reprezentowani mieszkańcy głosowała za przyjęciem tej uchwały. Okoliczność ta dodatkowo wskazuje na brak naruszenia ich interesu prawnego w rozumieniu art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, albowiem osoby te brały czynny udział w procedurze podejmowania zaskarżonych uchwał, korzystając w pełni z przysługujących im uprawnień radnych, a zaskarżone uchwały nie kształtują ich sytuacji prawnej ani nie ograniczają wykonywania przez nich mandatu radnego. W konsekwencji nie można przyjąć, aby w niniejszej sprawie doszło do naruszenia interesu prawnego skarżącego lub osób przez niego reprezentowanych.

Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że zaskarżone uchwały zostały podjęte po przeprowadzeniu wyczerpującego i rzetelnego postępowania wyjaśniającego, zgodnie z art. 383 § 3 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy. Po wpłynięciu wniosku mieszkańca o stwierdzenie wygaśnięcia mandatów radnych Przewodniczący Rady Miasta zwrócił się do radnych, których sprawa dotyczyła, o złożenie pisemnych wyjaśnień. Radni przedstawili obszerne wyjaśnienia oraz dokumentację mającą potwierdzać fakt zamieszkiwania na terenie miasta
Ostrów Mazowiecka. Materiały te obejmowały między innymi dokumenty urzędowe, informacje z Centralnego Rejestru Wyborców potwierdzające posiadanie czynnego prawa wyborczego w mieście, dokumenty potwierdzające prowadzenie działalności gospodarczej na terenie miasta, dokumenty dotyczące korzystania z lokali mieszkalnych oraz dokumenty związane z bieżącym funkcjonowaniem gospodarstwa domowego, w tym opłaty za media czy inne świadczenia związane z miejscem zamieszkania.

Przedłożone materiały zostały poddane analizie przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta, która realizując ustawowy obowiązek wszechstronnego zbadania sprawy dokonała oceny zarówno wyjaśnień radnych, jak i załączonych dokumentów. W celu umożliwienia pełnego wyjaśnienia sprawy Komisja zwróciła się również do wnioskodawcy o przedstawienie dowodów potwierdzających twierdzenia zawarte we wniosku. Wnioskodawca został zaproszony na posiedzenie Komisji Rewizyjnej, podczas którego miał możliwość przedstawienia dodatkowych argumentów i dowodów, a także na sesje. Pomimo stworzenia takiej możliwości wnioskodawca nie przedstawił żadnych dokumentów ani innych dowodów potwierdzających podnoszone zarzuty.

Wbrew twierdzeniom skargi nie można zatem przyjąć, że postępowanie prowadzone przez Radę Miasta było niewystarczające lub powierzchowne. Rada, działając za pośrednictwem Komisji Rewizyjnej, podjęła działania zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy. Jednocześnie należy podkreślić, że ciężar wykazania przesłanek wygaśnięcia mandatu radnego nie może spoczywać wyłącznie na organie, jeżeli wnioskodawca nie przedstawia żadnych dowodów potwierdzających swoje twierdzenia.

Bezzasadny jest również zarzut dotyczący udziału radnego Romana Betlejewskiego w pracach Komisji Rewizyjnej. Z dokumentacji sprawy wynika jednoznacznie, że radny ten został wyłączony z udziału w pracach Komisji w zakresie dotyczącym jego osoby. Nie brał on udziału w głosowaniu nad wnioskami ani projektami uchwał odnoszącymi się do jego mandatu. Okoliczność ta została odnotowana w dokumentacji z posiedzeń Komisji i pozostaje bezsporna.

Nie zasługują również na uwzględnienie zarzuty dotyczące rzekomego braku reakcji na niektóre pisma kierowane przez skarżącego lub inne osoby.Informacje o przebiegu postępowania wyjaśniającego były na bieżąco przekazywane radnym oraz publikowane w systemie eSesja, a także udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej. Radni mieli możliwość zapoznania się z dokumentacją sprawy oraz uczestniczenia w posiedzeniach Komisji Rewizyjnej.

Podkreślić należy również, że postulowane przez skarżącego czynności dowodowe, takie jak przeprowadzanie wizji lokalnych czy inne działania o charakterze quasi-śledczym, nie znajdują podstawy w obowiązujących przepisach prawa regulujących postępowanie w sprawie wygaśnięcia mandatu radnego. Postępowanie to ma charakter wyjaśniający i opiera się przede wszystkim na ocenie zgromadzonych dokumentów oraz wyjaśnień zainteresowanych osób.

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego Rada Miasta Ostrów Mazowiecka uznała, że brak jest podstaw do stwierdzenia utraty prawa wybieralności przez radnych, których sprawa dotyczyła. Ocena ta była wynikiem analizy wszystkich dostępnych dokumentów oraz okoliczności faktycznych. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa pojęcie zamieszkiwania w rozumieniu przepisów prawa wyborczego oznacza faktyczne przebywanie
w danej miejscowości połączone z zamiarem stałego pobytu, a ustalenie tej okoliczności wymaga oceny całokształtu okoliczności życiowych danej osoby. Zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na przyjęcie, że radni, których sprawa dotyczyła, spełniają tę przesłankę.

Należy również podkreślić, że instytucja wygaśnięcia mandatu radnego ma charakter wyjątkowy i ingeruje w konstytucyjnie chronione bierne prawo wyborcze. Z tego względu przesłanki wygaśnięcia mandatu powinny być interpretowane ściśle, a wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygane z uwzględnieniem zasady ochrony mandatu pochodzącego z wyborów powszechnych. W niniejszej sprawie brak było podstaw faktycznych i prawnych do przyjęcia, że doszło do utraty prawa wybieralności przez któregokolwiek z radnych.

Mając na uwadze powyższe, należy stwierdzić, że skarga wniesiona przez radnego Pawła Pecurę jest niedopuszczalna z uwagi na brak interesu prawnego, a ponadto nie zawiera zarzutów mogących podważyć legalność zaskarżonych uchwał. W konsekwencji zasadnym jest jej odrzucenie, a w przypadku uznania przez Sąd dopuszczalności skargi – oddalenie jej jako bezzasadnej.”


Całość wymaga komentarza, odniosę się głównie do wytłuszczonych fragmentów. Zaznaczam, że to moje opinie. Możecie mieć inne. Może w końcu ktoś pokusi się o normalną polemikę. Zachęcam, piszcie na nasz mail: ostrow.na.surowo@tutamail.com

  1. Nie podejmuje się oceny, czy radny mógł zaskarżyć uchwały – czy można użyć argumenty, że „nie wykazał on interesu prawnego”. W końcu radny działa w imieniu mieszkańców. Dalej pisze się, że uchwały nie wpływają w żaden sposób na wykonywanie przez niego mandatu radnego, nie ograniczają jego uprawnień ani nie kształtują jego sytuacji prawnej w jakimkolwiek zakresie. Oraz, że jako reprezentujący mieszkańców nie mogą powoływać się na działanie w ich imieniu. No przyznam ciekawa konstrukcja – KTO w takim radzie ma „interes prawny” w tym, by osoby, co do których zachodzi wątpliwość co do miejsca zamieszkania, nie pełniły mandatu jeśli nie mieszkańcy? Ok, radni zostali wybrani, ale być może wprowadzili swoich wyborców (i nie tylko) w błąd co do swojego miejsca zamieszkania? Co wtedy? Są w praktyce nie do ruszenia? Nie tak to chyba powinno wyglądać.
  2. Dalej pisze się, że radni uczestniczyli w obradach Rady Miasta, brali udział w procedowaniu uchwał (jaki to był udział wszyscy wiemy i widzieliśmy – wszystkie wnioski złożone w trakcie sesji – trzy, dotyczące zwrócenia uchwał do Komisji i przeprowadzenie dodatkowych czynności zostały przez Radę odrzucone!), a część z nich NAWET głosowała za przyjęciem uchwał! No skandal! Może przekonały ich argumenty i dokumenty radnej Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej i zagłosowali zgodnie z własnym odczuciem w tej sprawie. Jeśli to ma być dowodem, że całe postępowanie było prowadzone „elegancko” to ktoś tu chyba naprawdę nie umie pokazać nic lepszego. (Jak wyglądały wyjaśnienia radnych pokazaliśmy w naszym TEKŚCIE. Sami możecie je ocenić).
  3. Jak czytam o „rzetelnym i wyczerpującym postępowaniu wyjaśniającym” to aż mnie śmiech ogarnia! Wiadomo przecież, że nikt nie zadał sobie trudu przeprowadzenia choćby wizji lokalnej w miejscu domniemanego zamieszkania trójki radnych, porozmawiania z sąsiadami, nie podjęto próby zweryfikowania złożonych oświadczeń – przyjęto papier i tyle!. Poproszono ich owszem o dokumenty, ale takie które „potwierdzą, że radny mieszka na terenie miasta”. I radni to zrobili… bo mieli w tym „interes prawny”. Nie chcieli wyjść na kłamczuszków, którzy być może wprowadzili mieszkańców w błąd.
  4. Dalej możemy przeczytać, że Komisja poprosiła wnioskodawcę o przedstawienie dowodów. To chyba najbardziej kuriozalny fragment tego uzasadnienia. Czytamy, że „ciężar wskazania przesłanek nie może spoczywać wyłącznie na organie (Komisji, RM)” – więc na kim ma on spoczywać? Zacytujmy pismo Wojewody Mazowieckiego skierowane do Przewodniczącego Rady Miasta Tomasza Koczary – pisma (trzy sztuki) pokazaliśmy na naszym fb TUTAJ.
    „…zwracam się do Rady Miasta o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego i ustalenie czy radna/radny (tu nazwiska), od początku aktualnej kadencji Rady Miasta w 2024 r. do chwili obecnej, stale zamieszkuje na terenie Miasta Ostrów Mazowiecka” i dalej: „…poprzez stałe zamieszkanie należy rozumieć zamieszkanie w określonej miejscowości z zamiarem stałego pobytu„, i dalej: „…obliguje radę gminy do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, którego przedmiotem jest zbadanie okoliczności sprawy w celu stwierdzenia wystąpienia bądź braku przesłanek wygaśnięcia mandatu. Takie postępowanie powinno być wyczerpujące i dogłębne oraz wyjaśniać okoliczności sprawy w sposób nie budzący wątpliwości” (tu podaje się wyrok NSA, z którego to zdanie pochodzi), dalej czytamy: „W toku postępowania wyjaśniającego proszę o podjęcie czynności weryfikujących i ustalenie stanu faktycznego w tej sprawie. Proszę o wskazanie okoliczności, które uznano za udowodnione, dowodów (w tym oświadczeń i dokumentów) na których się oparto oraz przyczyn odmowy przypisania mocy dowodowej oświadczeniom lub dokumentom, które zostały pominięte przy dokonywaniu ustaleń”.
    Czy postępowanie w formie, w jakiej przeprowadziła je Komisja Rewizyjna można uznać za wyczerpujące i dogłębne?
    Czy radni zamieszkują na terenie miasta z zamiarem stałego pobytu, czy tylko mają tu mieszkania, meldunek albo tylko „korzystają z mieszkania’?
    Czy sprawa została wyjaśniona w sposób nie budzący wątpliwości?
    Jakie okoliczności uznano za udowodnione, a jakie pominięto uznając za niewiarygodne?

    Problem nie leży w tym, że wnioskodawca nie dostarczył Komisji „gotowców”, dowodów tak twardych, że nie da się z nimi dyskutować. Problemem jest to, że Komisja tych dowodów nie szukała. Nie podeszła do przedstawionych dokumentów krytycznie, nie zadał sobie trudu zbadania, czy są one wiarygodne. Było tylko – im więcej, tym lepiej! Stad np. radna Jolanta Jadwiga Kwiatkowska wręcz „zawaliła” Komisję papierami. (Tu tylko krótko dodam, że z „donosu” radnej Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej wnioskodawca został wezwany na Policję. Tam zadawano mu pytania skąd posiada informacje o miejscu zamieszkania radnych? Proszę zwrócić uwagę, że radna podejmując takie działanie zdawała sobie sprawę, że jeśli ktoś poznał jej adres zamieszkania to być może nastąpiło to z naruszeniem prawa. Czy w związku z tym wezwanie do przedstawienia dodatkowych „dowodów” miało jakikolwiek sens? Nie, bo wnioskodawca w sposób legalny innych „dowodów” i informacji zdobądź nie mógł).
  5. Jakie informacje o przebiegu postępowania Komisji Rewizyjnej znajdują się w Biuletynie Informacji Publicznej? Bo chyba coś mi umknęło…
  6. Jeśli gromadzi się wyłącznie materiał dowodowy mający „potwierdzić miejsce zamieszkania na terenie miasta” to trudno taki „materiał” ocenić inaczej.
  7. Tak, mandat radnego to sprawa ważna i jego wygaśniecie jest ingerencją w proces wyborczy, ale jeśli ktoś wprowadził mieszkańców w błąd co do miejsca swojego zamieszkania to zakłócił proces wyborczy nim ten miał miejsce.

Na koniec już krótko, moje zdanie jest takie: radny Roman Betlejewski powinien stracić mandat (tu chyba nic nie jest „do obrony”, a już na pewno nie adres na ulicy pewnego Ildefonsa na literę G.); radna Anna Krajewska powinna stracić mandat (choć tu „dobrze” zrobił jej Burmistrza zatrudniając na terenie miasta – w szkole i MDK-u, bo wcześniej pracowała chyba w Zambrowie; no ale z drugiej strony po coś chyba kupiła ten domek „do remontu”, może z zamiarem stałego zamieszkania, może wkrótce remont zakończy i już nigdy nie będzie startować w wyborach w mieście? Swoją drogą słowa radnej o honorze z X sesji RM w dniu 26.03.2025 r. wyjątkowo szybko i źle się zestarzały, nie sądzi Pani?); radna Jolanta Jadwiga Kwiatkowska też, w mojej ocenie, powinna stracić mandat (choć trzeba oddać, że najbardziej postarała się jeśli chodzi o „dowody”, ale widać, że sam wniosek „zabolał” – no cóż, jest akcja, musi być reakcja, wnioskodawca musiał odwiedzić komendę).

Tylko to byłoby przestrogą dla innych, którzy być może już dziś mają podobną sytuację. A na 100% nikt już nigdy nie pomyślałby o startowaniu do Rady Miasta bez spełnienia warunku stałego zamieszkania na terenie Miasta.

W zasadzie wiadomo jak będzie wyglądało głosowanie na sesji w środę. Uchwała zostanie przyjęta, odpowiedź do WSA wysłana. Co zrobi Sąd? Nie umiem powiedzieć. Czy będzie to koniec tej sprawy? Nie wiem.

Wiem natomiast jak oceniają to mieszkańcy tacy jak ja. Urządza się nam takie „pokazówki” a wiadomo, że partyjne interesiki są tu na pierwszym miejscu. Nasi będą obronieni, wrogowie zgładzeni, wyborcy zrobienie w balona. Kasa się zgadza, większość w Radzie jest, walka z wrogami trwa i trwa mać!

c.n.d.