Przejdź do treści

Skarga do WSA, mandaty czwórki radnych i test dla Komisji Rewizyjnej

Na dzień 12 marca 2026 roku zaplanowane jest posiedzenie Komisji Rewizyjnej, której przewodniczy radny Rafał Wierzejski.

https://ostrowmaz.esesja.pl/posiedzenie/1123bce8-4a8e-4

Komisja zajmie się przygotowaniem projektu odpowiedzi na skargę złożoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) a dotyczącą uchwał, w których Rada Miasta nie stwierdziła wygaśnięcia mandatów radnych Anny Krajewskiej, Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej i Romana Betlejewskiego.

Decyzja ta zapadła na XXI sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka w dniu 18.02.2026 roku. Poniżej znajdziecie nasze podsumowanie tej sesji.

Teraz sprawa mandatów „wraca na tapetę”. Dlaczego powinna wrócić?

Postępowanie w sprawie wygaszenia mandatu radnemu Pawłowi Pecurze

Warto przypomnieć sobie jak wyglądał sprawa próby wygaszenia mandatu radnego Pawła Pecury. W skrócie było to tak: po audycie w ZGK (wyniki audytów były prezentowane na X sesji Rady Miasta) sprawą zajęła się Komisja Rewizyjna. Na sesji próbowano „wymusić” na radnym zrzeczenie się mandatu niemalże „od ręki” (na TYM nagraniu możecie to usłyszeć – 1 godz. 20 min nagrania – słowa radnej Anny Krajewskiej, cóż za ironia z dzisiejszego punktu widzenia; i później słowa radnej Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej – ma marginesie, co z petycją w sprawie świadczenia usług na rzecz miejskich spółek przez radnych? Minął prawie rok, złożyła Pani 4 inne interpelacje, a tej nie? Dlaczego?). Skórę radnemu Pawłowi Pecurze uratowało stanowisko Komisarza Wyborczego, który jasno stwierdził, że „…obecna rada, bez naruszenia powołanych przeze mnie przepisów Kodeksu wyborczego, nie mogłaby wydać uchwały stwierdzającej wygaśnięcie mandatu obecnego radnego.”

Całe pismo Komisarza znajdziecie TUTAJ.

W tej sprawie mieliśmy też dosyć kuriozalną „opinię prawną”, którą pokazaliśmy w całości TU.

Ostatecznie mandatu radnego nie wygaszono. Podobnie jak mandatów radnych, których dotyczy skarga do WSA.

Skarga do WSA

Treść skargi publikujemy w całości. Dziękujemy za jej przesłanie. I zachęcamy do lektury.

Test dla Komisji Rewizyjnej

Dlaczego łączę sprawę mandatu radnego Pawła Pecury z sprawą mandatów radnych Anny Krajewskiej, Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej i Romana Betlejewskiego w jedną całość i stawiam tezę, że będzie to testem dla Komisji Rewizyjnej?

Odpowiedź jest prosta. Na pierwszy rzut oka widać, że podejście do obu spraw było diametralnie różne. Gdy wyszła sprawa radnego Pawła Pecury na sesji wprost domagano się, by radny złożył mandat od ręki. (Od razu w tym miejscu napiszę, że od początku uważałem, i napisałem to w podsumowaniu sesji, że jeśli doszło do złamania prawa i sankcją za to jest utrata mandatu to radny powinien mandat stracić – to dla tych wszystkich, którzy uparcie zarzucają mi/nam bronienie jednych, a atakowanie drugich – na siłę nie chcą opuścić własnej myślowej bańki, żeby nie powiedzieć baraku).
W przypadku zawiadomień dotyczących trójki radnych na sesji nie dopuszczono do wprowadzenia punktu pod obrady, nie odbyto publicznej dyskusji. Sprawę skierowano do Komisji, gdzie „po cichu”, bo wiadomo, że komisje nie są transmitowane, prowadzono sprawę tak, by „elegancko ją załatwić”.

Po drugie, jest coś, co być może niektórym umknęło, a co my widzimy… Chodzi o głosowania jednego z radnych wybranych z listy PIS – radnego Edwarda Zalewskiego.

Pan radny w głosowaniach nad wygaszeniem mandatów radnych Anny Krajewskiej, Jolanty Jadwigi Kwiatkowskiej i Romana Betlejewskiego wstrzymał się od głosu. Oczywiście miał do tego prawo.

Czy tylko mi się wydaje, że być może (nie mam w tym zakresie żadnych informacji i nie zamierzam ich szukać, wyciągam wnioski i stawiam pytania) jego przypadek jest podobny jak naszej „trójki”? Może też nie mieszka na terenie Miasta i jego mandat powinien być wygaszony? A takie głosowanie to jak powiedzenie: „nie ruszajcie mnie, jak i ja was nie ruszam”?

Pan radny zdobył w wyborach 236 głosów. To silny mandat, szósty wynik w mieście. Co nam jednak po radnym, który do tej pory ani razu nie odezwał się podczas posiedzeń Rady Miasta? Pisałem o tym już w podsumowaniu… i do dziś nic się nie zmieniło.

Jeśli mamy wierzyć w uczciwość i rzetelność działań Komisji Rewizyjnej w zakresie wygaszania mandatów radnych powinniśmy obserwować jak będzie prowadzona sprawa odpowiedzi do WSA (powinna zostać upubliczniona) i czy w sprawie radnego Edwarda Zalewskiego pojawi się jakieś zawiadomienie, pismo, donos. Coś, co spowoduje, że Komisja pod przewodnictwem radnego Rafała Wierzejskiego podejmie działania. Będziemy mogli wtedy ocenić, czy jej działania mają na celu rzetelne ustalenie stanu faktycznego z wykorzystaniem możliwie szerokiego wachlarza prawnie dopuszczalnych działań. Czy może i tym razem zwróci się wyłącznie o przekazanie „dokumentów potwierdzających, że radny mieszka na terenie miasta”.

Proste porównanie tego, jak zajmowano się sprawą mandatu radnego Pawła Pecury i „trójki radnych” skłania ku twierdzeniu, że o równości w traktowaniu nie ma mowy.

Czy w sprawie radnego Edwarda Zalewskiego „dajemy KOalicji pałkę”? Tak. Zobaczymy, czy będą nią bili równie pobłażliwie jak w przypadku swoich radnych, czy równie zawzięcie jak w przypadku radnego opozycji.

PS. W tej sprawie jest jeszcze jedna analogia do niedawnych wydarzeń w mieście – a mianowicie do odwołania i powołania Zastępcy Burmistrza.
Koniec kadencji poprzedniej rady (gdy radny świadczył usługi dla ZGK) spowodował zaistnienie „całkowicie nowego stanu prawnego”, który powoduje, że nie da się go w obecnej kadencji ukarać.
Odwołanie i powołanie Zastępcy Burmistrza to też „całkowicie nowy stan prawny”, który jest obecnie nie do podważenia. Nie wiem kto to rozwiązanie Burmistrzowi podpowiedział, ale zrobił mądrze. Usunięto bowiem wadliwość prawną, bądź też wątpliwość co do legalności, sprawowania funkcji przez Zastępce Burmistrza. 4 i pół godziny po opublikowaniu TEKSTU Zastępca Burmistrza zamknęła swoją JDG i teraz nie można już powiedzieć, że firmę (choćby zawieszoną) ma. Sprytne.